sobota, 22 marca 2014

croissanty - Wypiekanie na śniadanie

Witajcie!
W tym tygodniu Gosia ze Smaki Alzacji dała nam bardzo trudne zadanie!
Croissanty..
Oj nawałkowałam się i nawałkowałam, jednak nie jestem zadowolona z efektu końcowego, przynajmniej wizualnego...Smakowo są obłędne!
Ale człowiek na błędach się uczy a praktyka czyni mistrza.
Nigdy nie miałam dobrej ręki do słodyczy, może dlatego, że za słodkim nie przepadam.
A tak wyglądają moje pierwsze croissanty, wole je chyba nazywać rogalami! Moje małe potworki:



croissanty, rogale


Piekli ze mną:


Gosia z blogu Smaki Alzacji
Kinga z blogu Małe Kulinaria
Marzena z blogu Zacisze kuchenne
Dorota z blogu Moje Małe Czarowanie
Lidia z FB
Anna z blogu Na stole
Wiosenka z blogu Eksplozja smaku
Monika z blogu Matka Wariatka
Iza z blogu Smaczna Pyza
Kamila z blogu Ogrody Babilonu
Monika z blogu Niezapomniane smaki
Paulina z blogu Buszująca w kuchni
Ola z blogu Ale Smaki
Anna z blogu Everyday Flavours
Kaśka z blogu Baby do Garów
Monika z blogu Pin up cooking looking





rogaliki




Cytuję przepis:


"Croissants


Philippe Conticini

zaczyn

70 g mąki pszennej tortowej

10 g świeżych drożdży

65 g mleka (w temperaturze pokojowej)



ciasto

85 g wody

85 g masła (stopionego i wystudzonego)

8 g drobnej soli

55 g cukru pudru

340 g mąki pszennej tortowej

15 g świeżych drożdży

250 g masła



do posmarowania wierzchu

1 jajko (rozbełtane)

Przygotować zaczyn.

W miseczce wymieszać drożdże z mlekiem i mąką na gładką masę. Przykryć miseczkę folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Po tym czasie masa powinna podwoić swoją objętość.

Przygotować ciasto.

Drożdże (15 g) wymieszać z wodą i odstawić na 5 minut.

W misce zmiksować zaczyn z mąką, solą, cukrem i 85 g masła (stopionego i wystudzonego) i miksować na wolnych obrotach przez 2 minuty. Dodać rozpuszczone drożdże i miksować całość przez 10 min średnich obrotach do uzyskania gładkiego ciasta. Ciasto w misce przykryć folią spożywczą i odstawić w temperaturze pokojowej na 30 minut. Po tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc.

Na drugi dzień ciasto rozwałkować na prostokąt grubości 1 cm i wstawić do zamrażarki na 30 minut, żeby ciasto było dobrze schłodzone i stwardniałe. To jest ważny etap, bo dzięki kontrastowi zimnego ciasta i miękkiego masła wytworzą się warstwy/listkowa struktura w gotowym cieście. Masło wyjąć z lodówki na 1 godzinę przed użyciem. Rozwałkować je pomiędzy dwoma kawałkami folii spożywczej na prostokąt o grubości 1 cm (o 1 cm mniejszy z każdej strony niż powierzchnia ciasta). Nałożyć masło (bez
folii) na ciasto. Złożyć ciasto na 3 części (jak urzędowy list). Rozwałkować je na prostokąt, ponownie złożyć, obrócić o 90 stopni i ponownie rozwałkować i złożyć. Postąpić tak (wałkowanie, składanie) jeszcze cztery razy.

Zawinąć złożone ciasto w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Rozwałkować na pasmo o szerokości 20 cm i grubości 5 mm. Przyciąć brzegi, żeby otrzymać równy prostokąt. Ciasto pociąć ostrym nożem na trójkąty o wysokości 20 cm i podstawie 10 cm. Każdy trójkąt zwinąć w rogalik, zaczynając od podstawy trójkąta.

Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 5 cm odstępy. Pomiędzy rogalikami postawić miseczkę z wodą (w temperaturze pokojowej), przykryć całość ściereczką lub folią, żeby nie obeschły i odstawić na 2 godziny do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno zwiększyć swoją objętość o około 80 procent.

Temperatura w pomieszczeniu nie powinna przekraczać 23 stopni, bo masło zacznie się topić i nie powstaną warstwy w cieście w trakcie pieczenia. Ciasto nie powinno też wyrastać za długo (to znaczy nie powinno osiągnąć powyżej 80 procent pierwotnej objętości), bo dojdzie do zbytniego rozrostu drożdży, co wpłynie na słabe rośnięcie w trakcie pieczenia, brak puszystości wnętrza wierzch nie zrumieni się wystarczająco.

Przy pomocy pędzla posmarować wierzch rogalików jajkiem. Zdjąć z blachy miseczkę z wodą.

Nagrzać piekarnik do 230 stopni C. Na dno piekarnika postawić miseczkę (metalową/ żaroodporną) z zimną wodą.

Piec croissanty przez 12-15 minut. Nie otwierać piekarnika w trakcie pieczenia."






18 komentarzy :

  1. No i o co ci chodzi co? bardzo eleganckie wyszły..Krakowa od razu nie zbudowali tak?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przesadzaj, wyszły Ci bardzo ładne :) Ja się przymierzam do zrobienia croissantów, ale mam jeszcze pewne obawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przecież Ci wyszły; dziękuję za wspólne pieczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bez wałakowania.... nie ma " kołaczy" :D
    Pysznie wyglądają :D

    Pozdrawiamy serdecznie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo smacznie wyglądają:-) Mi tez wyszły nie takie jak bym chciała;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tralalala są cudne , dodając że to pierwszy raz i że nie lubisz słodyczy.
    Czy czasami chodzi o to aby były idealne? chyba nie do końca. Buźka :-)
    Dzieki za wspólny czas :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Są śliczne...łatwo nie było :) dzięki za wspólny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale wyszły wspaniale! :) na pewno smaczne i szybko znikały ze stołu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle roboty :) Ale smak i u mnie rekompensuje wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglądają smakowicie :) dzięki za wspólne pieczenie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem przesadzasz wyglądają pięknie i smakowicie :) Pozdrawiam i dziękuję za wspólne pieczenie

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za wspólne pieczenie :) U mnie za urodziwe nie wyszły ale wierzę że ćwiczenie czyni mistrza i już się do nich ponownie przymierzam :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne ! Dzięki za wspólny czas przy piekarniku :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję Wam dziewczyny i chłopaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mówiłam, że są urocze :) Dzięki za pieczenie i do.. piątku?

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam croissanty! te Twoje są boskie!
    Nominuję Twój blog do Liebster Blog Award http://shabbyeat.pl/liebster-blog-award-2/

    OdpowiedzUsuń