wtorek, 28 stycznia 2014

Spaghetti aglio olio e peperoncino


Spaghetti aglio olio e peperoncino to włoska prostota i kalsyka.


Spaghetti aglio olio e peperoncino
 Danie tak proste, że aż wspaniałe!
Tylko pasta, oliwa, czosnek, sól i peperoncino.
Kiedyś było to tylko aglio olio, jednak papryczki wniosły do południowej włoskiej kuchni dużo smaku.
Włoscy rolnicy przygotowywali potrawy z tego, co mieli pod ręką, i z wielką miłością, Pewnie dlatego tyle w nich smaku i prostoty.
Kiedyś trudno było o pieprz, który był bardzo drogi, dlatego kiedy ostre papryczki trafiły wreszcie do Włoch i okazało się, że można je tam bez problemu uprawiać, stały sie prawdziwym zbawieniem i wniosły dużo smaku do potraw. 
Jest kilka wersji tego dania, moim zdaniem nie powinno sie dodawać ani natki, ani parmezanu, to juz nie będzie aglio olio e peperoncino tylko jak mawiaja włosi VAFFANCULO!
Zapraszam i smacznego... bo nie ma nic prostszego!



Spaghetti aglio olio e peperoncino


Spaghetti aglio olio e peperoncino


A oto przepis:

Składniki:

Paczka spaghetti, ja lubię barzdo grube, najlepiej bucatini
1 papryczka chili - użyj tyle ile uważasz
3 ząbki czosnku
5-6 łyżek oliwy z oliwek, cięzko stwierdzić, dodaję "na oko"
sól




Przygotowanie


Oczywiście gotujemy pastę w osolonej wodzie al dente a nawet trochę mniej niż al dente. Papryczkę i czosnek siekamy, dodajemy na patelnię podlewając oliwą, solimy i lekko aromatyzujemy, tak aby nam się nic nie przypaliło, jeśli nie jesteście odporni na ostre potrawy, musicie koniecznie usunąć pestki z papryczki i miąższ, to daje największą ostrość!Gdy spaghetti będzie już al dente dodajemy na patelnię, mieszamy i już!
Znacie coś prostszego?

Bona Apetita!



5 komentarzy :

  1. Tak się zastanawiamy, czy chodziło o VAFFACULO czy vaffanculo. Wystarczy nam wyjaśnienie w postaci korekty lub braku korekty w poście. Aż takie dociekliwe w tym przypadku to my nie jesteśmy .

    A co do przepisu, jak zastosuje się właściwe czasy, nic się nie przypali, to faktycznie jedzonko palce lizać. Zamiast zwykłej soli dodałabym morską. Sól to niby tylko sól, ale gruboziarnista morska robi różnicę. Przynajmniej nam.

    Pozdrawiamy serdecznie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt! Chodizło o vaffanculo oczywiście, połknęłam literkę, ja dzisiaj to zakręcona jestem, a co do soli to się zgadzam w 100%! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby znam ale nie robiłam. Czas to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne takie spagetthi, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń